„Ja tylko na chwilę”

Wyjazd tyłem z parkingu to przykład włączania się do ruchu.Włączanie się do ruchu

Manewr włączania się do ruchu jest wyraźnie zdefiniowany w ustawie Prawo o ruchu drogowym. Polega on na rozpoczęciu jazdy po unieruchomieniu pojazdu, które nie wynika z warunków lub przepisów ruchu drogowego, a także m.in. przy wyjeżdżaniu na drogę z posesji, parkingu, stacji benzynowej lub innego obiektu przydrożnego, a także z pasa ruchu dla pojazdów powolnych, z drogi niebędącej drogą publiczną, ze strefy zamieszkania oraz z pobocza na jezdnię. Przy włączaniu się do ruchu obowiązkowo należy zachować szczególną ostrożność oraz ustąpić pierwszeństwa pozostałym uczestnikom ruchu. Zasady wydają się dość jasne. Okazuje się, że nawet przy tak prosto określonych zasadach popełniane są liczne błędy w interpretacji, które mogą zachwiać w sposób poważny bezpieczeństwo ruchu na drodze.

 

Niewłaściwe podejście

Przede wszystkim często ma miejsce sytuacja, gdy trzeba unieruchomić pojazd na kilka, kilkanaście sekund celem wysadzenia lub zabrania pasażera. Wówczas przy wznawianiu ruchu mamy już status włączającego się do ruchu ze wszystkimi obowiązkami z tym związanymi - spoczywającymi na kierującym. Kierowcy zbyt często popełniają tu niezwykle poważne błędy w postaci nie zwracania uwagi na inne pojazdy, które rozpoczynają omijanie unieruchomionego pojazdu. Rozpoczęcie jazdy bez obserwacji i co najważniejsze bez ustąpienia pierwszeństwa, może w skrajnym przypadku doprowadzić do zderzenia czołowego pojazdu akurat omijającego i tego, który w tym samym czasie może nadjechać z przeciwnego kierunku. Dlaczego? Ponieważ wystarczy niewielkie odchylenie toru ruchu w lewą stronę pojazdu ruszającego, aby skutecznie zmniejszyć szerokość miejsca na jezdni na manewr omijania. Poza tym, pojazd włączający się do ruchu często rusza dość ostro, starając się szybko nabrać prędkości. To może spowodować zdecydowane wydłużenie czasu potrzebnego już wówczas nie na ominięcie przeszkody, ale na wyprzedzanie (pojazd jest już w ruchu i porusza się w tym samym kierunku). Aby uniknąć tego typu niespodzianek, przed wznowieniem ruchu - zgodnie z taktyką kierowania - należy dokonać dokładnej obserwacji przede wszystkim tego, co dzieje się z tyłu (jeśli wznawiamy ruch na wprost). Jeśli widać nadjeżdżający pojazd zamierzający podjąć manewr omijania – pod żadnym pozorem nie można wznawiać ruchu w tym momencie.

Wznawianie jazdy po unieruchomieniu pojazdu, w celu wysadzenia pasażera, to również włączanie się do ruchu. Częstym błędem przy włączaniu się do ruchu jest brak obserwacji sytuacji z tyłu pojazdu. To bardzo niebezpieczny błąd.

Nawet na chwilę - tylko w miejscu dozwolonym

Takie zatrzymanie - nawet krótkotrwałe w celu zabrania pasażera - to przejaw lekceważenia zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym.Każde inne zachowanie niż opisane w poprzednim zdaniu, może prowadzić co najmniej do utrudnienia ruchu innemu kierującemu (wykroczenie z art. 90 K.W.) lub do spowodowania zagrożenia bezpieczeństwa (wykroczenie z art. 86 K.W.), co nawet mogłoby skutkować w określonych przypadkach zatrzymaniem uprawnień do kierowania. Zatem nie warto ryzykować. Problem polega jednak na tym, że wielu kierowców niewłaściwe zachowanie przy włączaniu się do ruchu realizuje nieświadomie, z założeniem, że nic złego nie robią. To niestety nie jest żadne usprawiedliwienie, zaś może jedynie prowadzić do poważnych konsekwencji. Co więcej – dość często zdarza się, że unieruchomienie pojazdu następuje w miejscu, w którym manewr taki jest zabroniony, a obecność nieruchomego pojazdu może stwarzać duże niebezpieczeństwo. Kierowcy nie widzą w tym nic złego (i bardzo się mylą) licząc, że zatrzymanie „na chwilę” nie jest dla nikogo niebezpieczne. Tu tym bardziej, jeśli realizowany manewr omijania zostanie w takim przypadku zakłócony może dojść do nadzwyczaj groźnej sytuacji dla wszystkich obecnych w pobliżu uczestników ruchu. Wystarczy przed podjęciem decyzji o unieruchomieniu pojazdu pomyśleć logicznie o względach bezpieczeństwa. Gdyby kierowcy nie pomijali tego elementu – nie dochodziłoby do niepotrzebnych nerwów, irytacji oraz niebezpiecznych sytuacji.

Pozostałe artykuły z działu: