Hamulec awaryjny (pomocniczy)

Hamulec ręczny najczęściej obsługuje się prawą ręką.Hamulec dodatkowy, zwany awaryjnym, pomocniczym lub potocznie ręcznym jest wyposażeniem obowiązkowym każdego samochodu.

Problem sprowadza się do tego, że nie zawsze kierowca dostrzega sens używania na co dzień tego urządzenia, a szkoda, ponieważ jego regularne używanie nie tylko ułatwia eksploatację pojazdu, ale podnosi bezpieczeństwo. Hamulec ten aktywuje się poprzez podniesienie dźwigni umieszczonej w zdecydowanej większości samochodów osobowych pomiędzy przednimi fotelami.

Są jednak auta, w których hamulec włącza się inaczej – albo poprzez pociągnięcie niewielkiego uchwytu szufladki (np. niektóre modele Renault) lub za pomocą pedału znajdującego się po lewej stronie pod deską rozdzielczą. To ostatnie rozwiązanie spotkamy m.in. w wybranych modelach Mercedesa lub Volvo. Warto zdać sobie sprawę, że hamulec pomocniczy wykorzystuje się w wielu codziennych sytuacjach. Nie tylko nie zepsuje się on wówczas szybko, ale wręcz przeciwnie. Regularnie używany hamulec ręczny nie zapiecze się, a okresowa obsługa ogranicza się do jego kontroli lub ewentualnej drobnej regulacji. Są jednak kierowcy, którzy po prostu boją się dotykania hamulca pomocniczego, ponieważ uważają, że będzie wymagał dość szybko drogiej naprawy. To oczywista nieprawda i nie warto dawać wiarę takim opowieściom.

Dodatkowy pedał (po lewej) - włącznik hamulca pomocniczego. Do uruchomienia hamulca, używamy w tej sytuacji lewej nogi. W tej sytuacji, po unieruchomieniu pojazdu, włączenie hamulca pomocniczego jest wskazane. Trzymanie wciśniętego hamulca nie jest rozwiązaniem najwłaściwszym.

W tym momencie trzeba mieć już włączony pierwszy bieg. Tuż przed ruszeniem zwalniamy hamulec ręczny.Technika kierowania wskazuje określone sposoby zachowania w każdej codziennej sytuacji, w tym precyzuje jak i kiedy korzystać z hamulca pomocniczego. Na wstępie warto wspomnieć, że używa się go, gdy pojazd został już unieruchomiony. W normalnej sytuacji, gdy pojazd jest w ruchu, kierujący nie powinien uruchamiać hamulca dodatkowego. Jedynie w sytuacji awaryjnej – w przypadku awarii głównego układu hamulcowego – takie zachowanie będzie konieczne. Czy po każdym unieruchomieniu pojazdu należy uruchomić hamulec pomocniczy? Nie, wszystko zależy od sytuacji. Jeśli unieruchomienie pojazdu, które wynikało z warunków lub przepisów ruchu drogowego potrwa dłużej, hamulec dodatkowy powinien być użyty. Jeśli praktycznie od razu po zatrzymaniu ponownie ruszymy, nie uruchamiamy go. Sytuacja taka może mieć miejsce np. w korku lub przed sygnalizatorem świetlnym.

Jeżeli czerwony sygnał na sygnalizatorze jest we wczesnej fazie nadawania, powinno to być impulsem do włączenia hamulca awaryjnego w pierwszej kolejności bezpośrednio po zatrzymaniu pojazdu. Po jego uruchomieniu, włączamy bieg jałowy (luz), zwalniamy pedał sprzęgła i następnie pedał hamulca głównego. Zwolnienie hamulca pomocniczego to z kolei ostatnia czynność, która powinna mieć miejsce tuż przed ruszeniem. Wcześniej trzeba oczywiście włączyć bieg i dokonać obserwacji sytuacji na drodze. Bezpośrednio po zwolnieniu hamulca, następuje ruszenie z miejsca.

„Zaobserwowałam ostatnio, że popularne „elki” zatrzymują się przed skrętem w prawo nawet, jeśli pali się zielona strzałka. Czy to nie jest niebezpieczne dla innych?”  - Joanna z Poznania

§96 ust. 3 Rozporządzenia w sprawie znaków i sygnałów drogowych

wyraźnie wskazuje, że warunkiem wykonania warunkowego skrętu w kierunku wskazanym strzałką na sygnalizatorze S2 jest obowiązkowe uprzednie zatrzymanie pojazdu przed sygnalizatorem. Zachowanie obserwowanych przez Panią pojazdów jest jak najbardziej uzasadnione i zgodne z przepisami ruchu drogowego.

 

Jeśli z daleka dostrzegamy zielony sygnał, który właśnie został nadany, trzeba przygotować się do ruszenia. Jeśli dopiero pojazd został zatrzymany, nie ma potrzeby włączania pomocniczego hamulca. Wystarczy bieg pierwszy. Po kilku sekundach ruszamy.Kolejność wykonania opisanych wyżej czynności nie jest przypadkowa i ma na celu maksymalizowanie bezpieczeństwa. Trzymając wciśnięte cały czas sprzęgło i mając włączony bieg podczas dłuższego unieruchomienia pojazdu, ryzykujemy, że ruszy on gwałtownie do przodu. Wystarczy, że zapomnimy się i zdejmiemy lub zsunie się noga ze sprzęgła. Włączony hamulec awaryjny do takiej sytuacji nie dopuści. Jeśli nawet doszłoby do nagłego zwolnienia sprzęgła, co najwyżej silnik zgaśnie, ale pojazd nie przemieści się do przodu. Dlatego tak ważne jest, aby wszystkie czynności wykonywać we właściwej kolejności. Jeśli mamy włączony już hamulec pomocniczy, zawsze pierwszą zdejmujemy nogę ze sprzęgła, a dopiero na końcu nogę z pedału hamulca – taka kolejność zdecydowanie zwiększa bezpieczeństwo.

Wielu kierowców uważa, że niepotrzebny im hamulec ręczny, skoro przecież można trzymać nogę na wciśniętym pedale hamulca. Niby tak, tylko zastanówmy się ile jest tu ukrytych niebezpieczeństw. Przede wszystkim oślepianie tych, którzy stoją z tyłu – zwłaszcza po zmierzchu. Poza tym, jeśli kierujący zaabsorbuje się inną czynnością (czego robić oczywiście nie powinien) i mimo woli zdejmie nogę z hamulca, pojazd może niezauważalnie zacząć się toczyć (wystarczy tu niewielka, wręcz niezauważalna nierówność na jezdni). Finałem może być uderzenie w pojazd stojący przed lub za. Wszystko przez drobną nieuwagę i niechęć do użycia urządzenia zapobiegającego takim ewentualnościom – czyli hamulca ręcznego. Tu pewien niuans. Jeśli stoimy po zmierzchu jako ostatni pojazd, a z daleka zbliża się do nas inny, warto nacisnąć hamulec, puścić go i następnie ponownie wcisnąć i przytrzymać. Chodzi o to, że blask świateł hamowania jest jaskrawy, dzięki czemu zbliżający się kierujący zauważy unieruchomiony pojazd. Jeśli pojazd ten zatrzyma się, puszczamy hamulec (używając oczywiście pomocniczego).

Jeżeli z tyłu znajdują się inne pojazdy, nie trzymajmy wciśniętego pedału hamulca. Zwłaszcza po zmierzchu światła hamowania bardzo oślepiają.Co innego, jeśli unieruchomienie pojazdu trwa krótko – kilka, kilkanaście sekund. Wówczas po zatrzymaniu, włączamy pierwszy bieg, obserwujemy i ruszamy. Tu użycie hamulca pomocniczego nie jest konieczne z wyjątkiem oczywiście zatrzymania pojazdu na wzniesieniu.

Trzeba zachować czujność, jeśli planujemy pozostawić pojazd na dłuższy czasu. Wówczas na parkingu zostawiamy włączony pierwszy lub wsteczny bieg, ale hamulec powinien zostać zwolniony. Jeśli zostawimy włączony hamulec pomocniczy na dłuższy czas (kilka tygodni, miesięcy), jego elementy mogą ulec zapieczeniu, a po zwolnieniu dźwigni, hamulec nie odpuści. To duży kłopot, którego rozwiązaniem będzie transport lawetą pojazdu do warsztatu i nietania naprawa.

Uwagę należy zachować także podczas korzystania z pojazdu na mokrej jezdni zimą. Pozostawiony na kilka godzin (przy większych mrozach będzie to krótszy czas) pojazd, a więc np. na noc z włączonym hamulcem pomocniczym, rano może sprawić niemiłą niespodziankę. Elementy hamulca przymarzną i nie da się on odblokować. Jedynym wyjściem będzie transport lawetą do ogrzewanego garażu, gdzie hamulec odmarznie. Zimą z hamulca jednak korzystamy na co dzień w normalny sposób, a uważać należy jedynie podczas dłuższego postoju pojazdu.

Podobnie i w tym przypadku – hamulca ręcznego nie ma potrzeby używać, jeśli brak pieszych w pobliżu przejścia. Po zatrzymaniu (obowiązkowym), wznawiamy jazdę.Prawidłowe posługiwanie się hamulcem pomocniczym jest tak samo ważne, jak umiejętne operowanie kołem kierownicy, a wpływ tego elementu na bezpieczeństwo jest ogromny. Poza tym poprawi się komfort prowadzenia i samopoczucie, że wykonujemy wszystko zgodnie z techniką kierowania, a nie na zasadzie bo mi się wydaje, że jest dobrze.

 

 

 

 

 

Pozostałe artykuły z działu: