Niezdecydowanie posłów w kwestii egzaminów teoretycznych na prawo jazdy

Ostatnie zmiany, wprowadzane w zakresie przeprowadzania egzaminów teoretycznych dla kandydatów na kierowców, zachodzą w tak zawrotnym tempie, że nie tylko zainteresowani zaczynają się w nich gubić. Także posłowie, debatujący nad ustawą o kierujących pojazdami, chyba tak do końca nie wiedzą, co właściwie chcieliby zmienić. 

Jak wiadomo, w styczniu 2013 roku została wprowadzona ustawa, na podstawie której kandydaci na kierowców mogli korzystać z tzw. e-learningu, który pozwalał na zdalne kształcenie w zakresie przepisów ruchu drogowego. Dla ośrodków szkolenia kierowców oznaczało to uzyskanie statusu „Super Ośrodka Szkolenia Kierowców (Super OSK)”, co wiązało się ze spełnieniem określonych kryteriów. W praktyce, z punktu widzenia ośrodków szkolenia oznaczało to, między innymi pozyskanie odpowiedniego sprzętu, wyszkolenie bądź zatrudnienie personelu posiadającego określone kwalifikacje zawodowe, zbudowanie czy rozbudowę infrastruktury. Każdy z tych warunków wymagał określonych nakładów finansowych.

Nie wszystkie ośrodki szkolenia dysponowały niezbędnymi środkami finansowymi, które musiały zainwestować, by nadal istnieć w branży, gdzie poziom konkurencji ustawicznie wzrasta. Jedną z możliwości ich pozyskania były środki unijne, przeznaczone na tzw. innowacyjną gospodarkę. Jednak otrzymanie ich wiązało się z określonymi zobowiązaniami. Ośrodki, które otrzymały unijne fundusze, musiały zrealizować w określonym czasie zakładane cele, co wiązało się również z określoną liczbą przeszkolonych kierowców. W przypadku niespełnienia tych warunków, otrzymane środki pieniężne należałoby zwrócić. 

Z tego też względu, gdy w lutym br. posłowie debatowali nad zmianami do obowiązującej ustawy o kierujących pojazdami (zniesienie zdalnych egzaminów teoretycznych), co w rzeczywistości przywracałoby jej stan sprzed 19 stycznia 2013 roku, Super OSK wpadły w panikę. Dla nich oznaczałoby to zwrot środków pieniężnych pozyskanych z UE, które wydały na „niepotrzebne” już innowacje. Posłowie swoją decyzję motywowali utrzymaniem wysokich standardów kształcenia, co wiąże się ich zdaniem z bezpieczeństwem drogowym.

Ale już z dniem 1 kwietnia posłowie znów zmienili zdanie. Opowiedzieli się za wprowadzeniem do ustawy poprawki, na podstawie której zostaje zniesiona konieczność kształcenia kierowców z zakresu teorii. Zgodnie z tym założeniem, do egzaminu teoretycznego będzie można przystąpić dopiero po nabyciu praktycznych umiejętności kierowania pojazdem. Ponadto, nie będzie wymagane odbycie teoretycznych szkoleń, więc do egzaminu będzie mógł przystąpić każdy, ujmując potocznie, „z ulicy”. 

To nie koniec „pomysłów” posłów na zmiany w ustawie o kierujących pojazdami. Ostatnio posłowie zdecydowali, ze jednak egzamin teoretyczny będzie pierwszym krokiem niezbędnym do uzyskania prawa jazdy. Dopiero po zdaniu państwowego egzaminu teoretycznego, kandydat na kierowcę będzie mógł rozpocząć praktyczną naukę jazdy. Z ustawy zostaną usunięte zapisy o nauczaniu na odległość, a w ośrodkach szkolenia będą przeprowadzane egzaminy wewnętrze jedynie z umiejętności kierowania pojazdem oraz z udzielania pierwszej pomocy. Dotychczas również w ośrodkach szkolenia były przeprowadzane wewnętrzne egzaminy teoretyczne.

Można przypuszczać, ze wprowadzone zmiany wpłyną na obniżenie ceny kursów szkolenia kandydatów na kierowców. Ale czy brak obowiązku kształcenia z zakresu przepisów o ruchu drogowym nie wpłynie destruktywnie na i tak szczątkową już wiedzę „młodych kierowców’? A jak to się ma do podnoszenia poziomu bezpieczeństwa w ruchu drogowym?

Dodatkowo nasuwają się również inne pytania. Co z Super OSK? W jaki sposób mają one zrealizować założone cele, by nie musiały zwracać unijnych pieniędzy, których już w rzeczywistości nie mają, bo zostały spożytkowane na „niepotrzebne” (oczywiście dzięki zmianom wprowadzonym przez posłów) już innowacje? Czy naszym „ustawodawcom” chodziło o „zmniejszenie liczby ośrodków szkolenia zgodnie z prawem”? 
Na te wszystkie pytania jak na razie nie ma odpowiedzi, gdyż nikt nie jest w stanie udzielić ich w sposób zwięzły, spójny a przede wszystkim racjonalny.

Redakcja

Pozostałe artykuły z działu: