Dlaczego trudno zdać egzamin na prawo jazdy?

Pytanie takie zadaje sobie wielu kandydatów na kierowców czytając fora internetowe, śledząc artykuły prasowe czy też czerpiąc informacje z własnego doświadczenia.

Czym jest prawo jazdy? Czy wyłącznie dokumentem, który powinniśmy mieć przy sobie prowadząc pojazd? Czy kawałkiem plastiku, którym chcemy pochwalić się po zdanym egzaminie? A może przepustką do legalnego kierowania pojazdem?

Prawo jazdy – wyznacznik Ażeby odpowiedzieć na pytanie „dlaczego trudno zdać egzamin na prawo jazdy” - musimy ustalić najpierw, po co idziemy na kurs. Jeżeli celem naszym będzie tylko któryś z powyższych sloganów - wówczas droga do uzyskania uprawnień staje się kręta.

Kurs prawa jazdy to nauka samodzielnego i bezpiecznego kierowania pojazdem, a nie wyuczenie sposobów zaliczenia egzaminu. Właśnie taki cel powinien przyświecać tym, którzy chcieliby rozpocząć swoją przygodę z kierownicą. Dla osoby, która poważnie potraktuje kurs nauki jazdy, trafi pod skrzydła instruktora z powołania i przyłoży się do tego, by robić postępy w szkoleniu – egzamin na prawo jazdy stanie się wyłącznie formalnością.

Mówią, że egzaminator czyha na błąd

Prawo jazdy jako dokument poświadczający posiadane kwalifikacje wydaje właściwy Wydział Komunikacji. Jaka w tym wszystkim jest rola egzaminatora?

To właśnie on, na podstawie zachowań osoby kierującej pojazdem ma stwierdzić czy posiada ona już niezbędne umiejętności do bezpiecznego kierowania pojazdem, czy też powinna się jeszcze doszkolić. Egzamin nie polega na „złapaniu” osoby egzaminowanej na błędzie, tylko na weryfikacji jej umiejętności. Zadania egzaminacyjne mają różny stopień trudności. Zarówno z tymi prostymi, jak i z tymi skomplikowanymi spotykamy się co dzień podczas kierowania pojazdem. Na egzaminie właściwie dobrana trasa egzaminacyjna umożliwi egzaminatorowi zrealizowanie zadań, które zobrazują predyspozycje kandydata do samodzielnej jazdy.

Wbrew obiegowej opinii - żaden z egzaminatorów nie jest dodatkowo motywowany za „oblewanie” kursantów. Co więcej - premiowana jest wysoka kultura osobista i właściwe postrzeganie przez osoby przystępujące do egzaminu. Każdy zatem (ceniąc dodatkowe wynagrodzenie) dąży, by dbać o swój pozytywny wizerunek.

Sala egzaminów teoretycznych – miejsce, w którym zweryfikujesz swoją wiedzę z przepisów ruchu drogowego.Egzamin teoretyczny – zakuję, zaliczę, zapomnę

Przed 19 stycznia 2013 roku zdawalność egzaminu teoretycznego kształtowała się w okolicach 80%. Wynik bardzo dobry. Cóż jednak, skoro nie przekładał się on w żaden sposób na wyższą zdawalność części praktycznej.

Niedoskonałość poprzedniego systemu egzaminów teoretycznych opierała się w głównej mierze na jawności pytań egzaminacyjnych. Mimo szczerych chęci wykładowców pracujących w szanujących swój wizerunek szkołach jazdy - nie sposób było czasem zainteresować tematyką BRD osobę, która za cel uczestnictwa w kursie miała wyłącznie późniejsze zaliczenie egzaminu. Osoby takie traktowały po macoszemu przyswajanie wiadomości niezbędnych do samodzielnego prowadzenia pojazdu. Na rynku dostępna była pełna baza pytań egzaminacyjnych, tak więc zamiast słuchać wykładowcy (korzystniej i bez zastanowienia) - można było nauczyć się jej na pamięć.

Zapis rozporządzenia do Ustawy o kierujących pojazdami, mówiący o generowaniu pytań egzaminacyjnych w czasie rzeczywistym, miał przeciwdziałać pamięciowemu uczeniu się testów. Chodziło o to, by dane zdjęcie czy klip mogło być wykorzystane w różnych pytaniach, by sama ich treść była nieidentyczna, a sugerowane odpowiedzi – różnorodne.

Niestety problem w zaliczeniu egzaminu, szczególnie w pierwszych tygodniach funkcjonowania systemu, spowodował olbrzymi szum medialny. Między innymi za jego przyczyną starano się dowieść, iż utajnienie bazy pytań egzaminacyjnych jest nieuzasadnione i nielegalne. Ostatecznie ten drugi argument przeważył i znaczna część bazy pytań egzaminacyjnych została sprzedana podmiotowi komercyjnemu, by wkrótce ukazać się jako dodatek do prasy codziennej. Można zatem mniemać, iż znów powróci pamięciowa nauka testów, nieprzyczyniająca się do poprawy świadomości kierujących pojazdami.

Jak przygotować się do egzaminu teoretycznego, by nie mieć problemów z jego zaliczeniem?

Zadajemy sobie pytanie: co takiego stało się, że obecnie zdawalność teorii wynosi około 30%? Jednej prawidłowej odpowiedzi na to pytanie nie znajdziemy. Wiemy już, że przyczyną obecnych niepowodzeń był między innymi nieprawidłowy sposób przygotowywania do egzaminu. Kolejna z przyczyn to brak możliwości oswojenia się z nową formułą egzaminu.

Taki wynik osiąga co czwarty zdający. Ażeby było ich więcej - konieczne jest gruntowne przypomnienie wiadomości zdobytych na kursie. Być o krok od sukcesu. Brak jednego punktu do zaliczenia egzaminu boli najbardziej.

Piastując funkcję egzaminatora nadzorującego w WORD Warszawa obserwuję sposób prowadzenia egzaminów przez egzaminatorów. Często po egzaminach teoretycznych rozmawiam z osobami egzaminowanymi. Jednych dopytuję o źródło sukcesu, innych o przyczynę niepowodzenia. Na podstawie arkusza odpowiedzi odczytuję popełnione błędy. Na większość z nich nie wpływa jednak nieznajomość przepisów ruchu drogowego, tylko zbytni pośpiech, niedoczytanie treści czy brak pełnego zastanowienia.

Po zapisaniu się na termin egzaminu teoretycznego powinniśmy czas dzielący nas od niego wykorzystać na przypomnienie wiadomości. Najlepszy ku temu będzie dobry podręcznik z profesjonalnym komentarzem, który w sposób klarowny i przystępny przeprowadzi nas przez gąszcz przepisów dotyczących ruchu drogowego. Spokojne czytanie takiej publikacji ze zrozumieniem spowoduje usystematyzowanie niezbędnych wiadomości. W konsekwencji bez znaczenia jak brzmiało będzie pytanie egzaminacyjne – będziemy w stanie wydedukować prawidłową odpowiedź.

Przypomnieć należy, że nowa formuła egzaminu teoretycznego, to test jednokrotnego wyboru. W teście są 32 pytania, podzielone na 20 podstawowych i 12 specjalistycznych. Do każdego z nich przyporządkowana jest waga punktowa (1, 2 lub 3 pkt.), odpowiadająca wartości jego treści względem bezpieczeństwa ruchu drogowego. W części podstawowej wyboru dokonujemy spomiędzy zasugerowanych dwóch odpowiedzi (tak i nie), natomiast w części specjalistycznej wybierzemy jedną z trzech (A, B lub C). Maksymalny czas trwania testu wynosi 25 minut, a suma punktów do uzyskania - 74. Przepustką do zaliczenia egzaminu jest zgromadzenie co najmniej 68 punktów.

Wiemy już, że dobry podręcznik i czytanie go ze zrozumieniem to podstawa sukcesu na egzaminie. Istotnym czynnikiem jest także nastawienie psychiczne. Niejednokrotnie słyszę starając się uspokoić zdenerwowanie osób egzaminowanych: „Panu jest łatwo powiedzieć, bo to nie Pan zdaje…”. Nie wypada mi się nie zgodzić z tym stwierdzeniem. Jednak zawsze podkreślam, że ja również wcześniej takie egzaminy musiałem zdać. Ja także się wówczas niepotrzebnie denerwowałem, co powodowało mój dyskomfort i zmniejszało szansę na sukces.

Egzamin na prawo jazdy nie może być traktowany jak walka o przetrwanie, a ewentualne niepowodzenie na nim – nazbyt głęboko przeżywane. Przystępując do egzaminu teoretycznego sprawdzamy swoją wiedzę. W części praktycznej oprócz wiedzy, także i umiejętności. Jeżeli wiedza ta czy umiejętności są niewystarczające - powinniśmy dążyć do tego, by do kolejnego egzaminu je poprawić.

Klasyczny błąd popełniają ci, którzy nie wyciągają wniosków po niezaliczonym egzaminie. Brak chęci poprawy i przyuczenia się do kolejnego sprawdzianu - w większości przypadków - mści się na zdającym.

Dlaczego jawność bazy pytań czyni więcej zła niż dobra?

Kierowanie pojazdem to oprócz przyjemności także olbrzymia odpowiedzialność. Często jeden niewłaściwy krok, chwila zawahania czy wręcz nieznajomość przepisów może doprowadzić do tragedii. Tak ważne zatem jest świadome podejmowanie decyzji za kierownicą pojazdu.

W obecnych czasach tempo życia jest dużo wyższe niż wcześniej. W związku z tym, że doby nie można wydłużyć - wielu z nas musi z czegoś rezygnować. Niestety podczas kursu prawa jazdy część osób - mogąc skorzystać z „gotowca” i nauczyć się go na pamięć – wybierze taką metodę zamiast klasycznej. Przy „pamięciowym uczeniu się” wyłączone zostaje racjonalne myślenie, zanika chęć „dochodzenia” do prawidłowej odpowiedzi na rzecz przyswojenia gotowego rozwiązania. Taka koncepcja jest zgubna, gdyż nie pozwala zweryfikować rzeczywistej wiedzy kandydata. Dodatkowo nie przekłada się na sukces w części praktycznej.

Podsumowanie

Test egzaminacyjny potraktujmy jak sprawdzian, na którym zweryfikujemy swoją wiedzę z zakresu przepisów ruchu drogowego, czynności kontrolno–obsługowych pojazdu, techniki kierowania oraz udzielania pomocy przedlekarskiej ofiarom wypadku. Wiedza ta będzie nam potrzebna do świadomej i bezpiecznej jazdy. Prawdopodobnie część zagadnień poruszanych w pytaniach egzaminacyjnych nie zostanie przez nas w życiu codziennym wykorzystana. Nie zmienia to faktu, że gdyby zaszła taka konieczność, to będziemy mieli świadomość, jak w danej sytuacji postąpić.

W drugiej części artykułu - dostępnej w kolejnym numerze Bezpiecznego Kierowcy - opiszemy przyczyny niepowodzeń przy części praktycznej egzaminu oraz sposoby eliminowania błędów w tym zakresie.

Pozostałe artykuły z działu: