Brak logiki

Na polskich drogach niejednokrotnie spotykamy dziwne sytuacje, w których nie do końca wiadomo, jak się prawidłowo zachować. Co ważne – przepisy są tu bardzo konkretne i określają właściwy sposób postępowania. Problem sprowadza się do tego, że podmioty odpowiedzialne za właściwe oznakowanie lub organizację ruchu, nie zawsze postępują zgodnie z wytycznymi zawartymi w przepisach. Jeden z takich przykładów, zaprezentujemy za chwilę.

Stój, czyli zatrzymaj się i czekaj

Znak zakazu oznaczony katalogowym symbolem B32, oznacza obowiązek unieruchomienia pojazdu. Zatrzymanie powinno nastąpić w miejscu wyznaczonym, zaś w przypadku jego braku – przed znakiem. Zakazuje on również kontynuacji jazdy (wznowienia ruchu) bez zgody osoby uprawnionej. Takie obowiązki dla kierujących wynikają bezpośrednio z Rozporządzenia Ministrów Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji w sprawie znaków i sygnałów drogowych. 

W przypadku znaku B32b („Rogatka uszkodzona” ) lub B32c („Sygnalizacja uszkodzona”) – zgodnie z właściwymi przepisami w tym zakresie – na przejeździe kolejowym musi na stałe znajdować się osoba odpowiedzialna za kierowanie ruchem. Wykładnią jest tutaj instrukcja stosowania znaków serii B32 (mogą mieć różne napisy na tarczy w zależności od miejsca ich umieszczenia i sytuacji z nimi związanej). Instrukcja ta to nic innego jak zawartość  Rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 3 lipca 2003 r. w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach (Dz. U. z 2003 r. nr 220 poz. 2181).

Warto wspomnieć, że za niezastosowanie się do znaku B32 można uzyskać 1 pkt karny oraz 200-złotowy mandat.

Prawo sobie, życie sobie…

Powyżej opisane zostały zasady związane z umieszczeniem na drodze znaku B32. Jak widać, nie są one skomplikowane. Jest znak, kierowca zatrzymuje pojazd i po uzyskaniu zgody osoby uprawnionej – rusza w drogę. Okazuje się jednak, że można spotkać indywidualną interpretację znaku B32. Znak jest – owszem. Rogatka uszkodzona jest – co potwierdzamy. Jednak po zatrzymaniu, raczej mizerne szanse na doczekanie się na osobę kierującą ruchem (dróżnika). Oczekując kilkanaście minut, gdzie w międzyczasie przejazd pokonało kilkadziesiąt pojazdów, osoba kierująca ruchem na przejeździe nie pojawiła się. Co ma zatem zrobić kierowca? Pytanie pozostawmy bez odpowiedzi do własnych wniosków i przemyśleń.

Rogatka uszkodzona. Umieszczono znak B32, jednak zapomniano  o koniecznej obecności osoby kierującej ruchem na przejeździe kolejowym.

Marek Tomaszewski

Pozostałe artykuły z działu: